Genevieve
Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała gwałtownie, gdy próbowałam się uspokoić, zaciskając dłonie na balustradzie za moimi plecami. W Declanie było coś, co mnie denerwowało. Skóra mnie mrowiła, a choć nocne powietrze było już zimne, ta nerwowość miała więcej wspólnego z nim niż z pogodą. Więc wzięłam się w garść, skrzyżowałam ramiona na piersi, niemal jak tarczę, jakby to mogło mnie
















