Declan
Opuściłem dom Genevieve w dobrym nastroju. Nie, w lepszym niż dobrym. Mój Likan wreszcie się uspokoił, zadowolony, że była blisko i bezpieczna, uradowany tym, że ją widziałem, dotykałem, posmakowałem kącika jej ust i że teraz byłem przesiąknięty jej zapachem.
Nie planowałem iść tak późno, ale po spotkaniu z Valentiną pragnienie zobaczenia Genevieve było zbyt silne, by je zignorować. Właśnie
















