Genevieve
W Sali Wysokiej Rady zapadła cisza, gdy Starszy Kevin wstał ze swojego miejsca. Nie użył drewnianego młotka tak, jak robiły to ludzkie sądy. Zamiast tego uniósł rękę i uwolnił potężne uderzenie energii Alfy. Był to niewidzialny puls dominacji, który przetoczył się przez salę niczym fala uderzeniowa. Kilka wilków odruchowo spuściło głowy, a nawet ja poczułam, jak zmienia się powietrze. Zr
















