Declan
W chwili, gdy głos Cassiana dobiegł przez telepatyczną więź, ostra złość zmieszana z zimną paniką przecięła moją pierś. Z początku myślałem, że się przesłyszałem. Stałem całkowicie nieruchomo, wpatrując się w ścianę przede mną, gdy powiedział: 'Dzieci zniknęły.'
Nie mogłem oddychać, gdy moje płuca się zacisnęły. Mój Likan wezbrał we mnie tak gwałtownie, że obraz przed oczami mi się rozmył.
















