Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów

Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów

Autor: Oliver West

Wideo
Autor: Oliver West
30 kwi 2026
Genevieve Stałam w korytarzu i próbowałam oddychać, zastanawiając się, co ja w ogóle robię? Czy powinnam wejść? Moja pewność siebie się zachwiała. Ale chciałam otworzyć drzwi i na nich nakrzyczeć, kazać im spojrzeć mi w twarz. Chciałam zapytać dlaczego, od kiedy i jak mogli mnie tak zdradzić. Chciałam spojrzeć na Seraphinę i powiedzieć: "Ukradłaś mi narzeczonego". Moje kroki zwolniły, ponieważ wiedziałam też, jaka była Seraphina. Wyparłaby się wszystkiego przed naszym ojcem. Powiedziałaby, że jestem zazdrosna i kłamię. Tak jak ostatnim razem. Płakałaby, tak jak robiła to wcześniej. Tuż przed odejściem z domu zagrała kartą ofiary, robiąc ze mnie złoczyńcę w jej życiu. Ale chciałam zapytać Sebastiana, czy którekolwiek z ostatnich pięciu lat cokolwiek dla niego znaczyło. Zbierając się na odwagę i ocierając łzy, weszłam do apartamentu. Gdy tylko znalazłam się pod drzwiami sypialni, usłyszałam miękki i zadowolony z siebie głos Seraphiny. Powiedziała: "Trzymałeś to w tajemnicy przez cztery lata. Jestem z ciebie taka dumna, Sebastian. Jesteś niesamowity! Chciałam tylko skończyć studia, a potem wziąć z tobą ślub. Nie mogłam znieść myśli, że moja przyrodnia siostra urodzi twoje dzieci." Sebastian się zaśmiał. "Genevieve to kretynka," stwierdził. "Jest we mnie tak ślepo zakochana, że nigdy niczego nie zauważa. Łatwo było nią manipulować." Manipulować mną? Stałam w bezruchu i wstrzymywałam oddech, a łzy po raz kolejny bezgłośnie spływały mi z oczu. Seraphina zachichotała i odezwała się ponownie zmysłowym głosem: "Czekam na twój rozwód. Wtedy będziemy mogli rozkręcić własny biznes. Marzyłam o tym od tak dawna!" Głos Sebastiana brzmiał na zadowolony. "Oczywiście, kochanie. Rozwiodę się z Genevieve za miesiąc. Po ślubie dostanie swoje dwadzieścia milionów spadku. A jeśli rozwiedzie się w ciągu sześciu miesięcy, pieniądze przejdą na jej męża. Tak napisał jej dziadek w testamencie. Więc to wszystko trafi do nas, mała. Muszę ją tolerować tylko przez kolejny miesiąc." Przycisnęłam dłoń do ściany, czując, że za chwilę upadnę. Serce łomotało mi w uszach. Wiedziałam o swoim spadku. Wszyscy w rodzinie wiedzieli, że dostanę go po ślubie i stracę, jeśli rozwiodę się w ciągu pół roku. Seraphina zachichotała. "Jesteś bystry, Sebastianie Thorne. Boże, nienawidzę patrzeć na jej twarz. Przechadza się po domu, jakby wszystko do niej należało. Suka nie wie, jak szybko jej świat legnie w gruzach. Wtedy wezmę swój odwet. Kiedy straci swój spadek, jej ojciec również wydziedziczy ją ze swojego testamentu," prychnęła złośliwie. Sebastian zaśmiał się głośno. "Jesteś niegodziwa, Seraphino. Bądź cierpliwa jeszcze przez kilka tygodni, mała. Potem będziemy mieli wszystko!" Od tak dawna starannie planowali mój upadek. Gdybym teraz się z nimi skonfrontowała, byłoby to najgłupszą rzeczą do zrobienia. "Chodź, ujeżdżaj mnie, mała!" powiedział Sebastian. "Uczcijmy to!" Gniew wybuchł we mnie jak wulkan. Uczcić mój upadek? Chciałam dać im teraz nauczkę. Wyciągnęłam więc telefon i zaczęłam ich nagrywać. Byłam pewna, że gdybym wysłała ten film mojemu ojcu, odwołałby ślub. "Och, mała, jesteś taka dobra!" powiedział Sebastian, gdy Seraphina poruszała się na nim. Moja ręka tak bardzo trzęsła się z gniewu, że kilka sekund później telefon wyślizgnął mi się z rąk. Sebastian gwałtownie odwrócił głowę w moją stronę. "Genevieve!" sapnął, szeroko otwierając oczy. Seraphina również obróciła się gwałtownie, a jej usta otworzyły się z przerażenia. "Szlag!" Podniosłam telefon i rzuciłam się do ucieczki. Sebastian zrzucił z siebie Seraphinę i ruszył za mną. "Genevieve, Genevieve!" "Nie chcę nic od ciebie słyszeć!" krzyknęłam, w pośpiechu próbując wysłać wideo do taty. "Przestań!" krzyknął. "Nie rób tego!" Otworzyłam drzwi. "Oboje zasługujecie na to, by was zdemaskować!" "Skończ z tymi bzdurami, Genevieve!" ryknął. "Nikt poza mną się z tobą nie ożeni! Twoje małżeństwo ze mną jest wykute w kamieniu!" "Wolałabym umrzeć, niż za ciebie wyjść, ty oszuście!" odkrzyknęłam przez łzy. Nacisnęłam przycisk, by wysłać film do ojca. Sebastian ruszył w ślad za mną. Ale byłam już za drzwiami. Stał nagi w drzwiach swojego apartamentu i patrzył, jak odchodzę. "Genevieveeee!" zaryczał. Kilka osób wyszło ze swoich mieszkań, słysząc to zamieszanie. Dobrze. Zobaczą go nagiego, ociekającego jej sokami. Opuściłam apartamentowiec najszybciej, jak mogłam, i udałam się do mojego samochodu. W drodze światła miasta odrobinę mi się rozmazywały. Zamrugałam, próbując wyostrzyć wzrok. Mój umysł odtwarzał słowa, które przed chwilą usłyszałam. 'To był sekret przez pięć lat'. 'Rozwód za miesiąc'. 'Dwadzieścia milionów spadku przepadnie'. 'Tolerować ją przez kolejny miesiąc'. 'Potarłam klatkę piersiową, bo zdrada bolała dotkliwie'. Zacisnęłam dłonie na kierownicy. Pomyślałam o Eleanor i jej stanowczej odmowie mojego spotkania z Sebastianem. Czy wiedziała? Czy pomagała im trzymać mnie z daleka, żebym niczego nie zobaczyła? Żeby ich plan poszedł gładko? Potem pomyślałam o ojcu. Gdybym zadzwoniła do niego teraz i powiedziała mu, co widziałam, co słyszałam, uwierzyłby mi? Nie, nie uwierzyłby. Właśnie dlatego wysłałam dowód w postaci wideo. Kochał mnie, ale uważał mnie za "roszczeniowego bachora". Gdybym nie nagrała ich na gorącym uczynku, Seraphina łgałaby mu w żywe oczy, tylko po to, żeby zdobyć pieniądze. Sebastianowi też nie ufałam. Wolałby patrzeć, jak cierpię, i zamienić małżeństwo w jeszcze większy koszmar. Przypomniałam sobie, jak cztery lata temu, po szkole średniej, Seraphina uciekła z domu po kłótni. Powiedziała wszystkim, że to przeze mnie. Dom przez kilka tygodni był pełen napięcia. Mój ojciec wolał uspokajać Eleanor i Seraphinę, a nie mnie. Jednak mimo jego wysiłków Seraphina wyjechała i nigdy nie wróciła. Od tamtej pory tatuś traktował mnie tak, jakbym w każdej chwili mogła sprawić kolejny problem. Obserwował mnie, jakbym była ryzykiem, którym trzeba zarządzać. Często mnie beształ z powodu Seraphiny. Pamiętałam tamtą kłótnię, jakby wydarzyła się wczoraj. Seraphina płakała tego dnia tak bardzo, że jej szloch wypełniał każdy zakątek domu. Stała przed moim ojcem i swoją matką, udając ofiarę. Powiedziała, że zawsze będzie tylko przyrodnią siostrą i że nigdy jej nie zaakceptuję. Następnie drżącym głosem zaoferowała, że opuści dom, abym ja mogła żyć "komfortowo". Oczy Eleanor wypełniły się łzami, ale nie zaprotestowała. Jedynie opuściła głowę i cierpiała w ciszy, jakby poświęcenie Seraphiny łamało jej serce. Ale prawda była inna. Kłótnia wybuchła, ponieważ ostatniego dnia szkoły nakryłam Seraphinę z Julianem. Tydzień wcześniej wyznałam jej, że Julian mi się podobał. Widziałam, jak siedziała blisko niego, przytulała się do niego, całowała go w usta. Kiedy później się z nią skonfrontowałam, uśmiechnęła się w sposób daleki od wstydu. Wręcz przeciwnie, obnosiła się ze swoim "zwycięstwem". "Nigdy cię nie lubił!" powiedziała, odrzucając włosy. Zdrada ze strony Juliana była niczym w porównaniu z tą od Seraphiny. "Możesz go mieć," odparłam wtedy. Zaraz potem stłumiłam swoje uczucia do Juliana, by Seraphina mogła z nim być. Ale nie wiem, dlaczego wróciła do domu i wywołała ten dramat, oskarżając mnie o coś dokładnie odwrotnego? Powiedziała naszym rodzicom, że to ja pocałowałam jej chłopaka, Juliana, i że nienawidziłam jej za to, że jest szczęśliwa. Mój ojciec jej uwierzył i skarcił mnie, bym była bardziej ugodowa. Niemniej jednak Seraphina wyjechała na studia, przez cały ten czas wpędzając mnie w poczucie winy. Właśnie w tym bolesnym okresie wkroczył Sebastian, przyjaciel Juliana. Pocieszał mnie, ubiegał się o mnie i powoli się w nim zakochiwałam. Ale teraz Seraphina wbiła swoje pazury również w Sebastiana. To było tak, jakby chciała wyrwać mi wszystko, co było mi bliskie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Wideo – Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów | Czytaj powieści online na beletrystyka