Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów

Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów

Autor: Oliver West

Zdrada
Autor: Oliver West
30 kwi 2026
Genevieve Trzy dni przed ślubem poszłam przymierzyć suknię. Była to biała suknia o kunsztownym kroju, z mnóstwem koronek i tiulu na spódnicy. Kiedy krawcowa upinała boki i dopasowywała długość, spojrzałam w lustro, czując ekscytację. Chciałam pokazać ją Sebastianowi i zobaczyć, jak jego twarz rozjaśnia się na jej widok. Nie było niczego, czym bym się z nim nie dzieliła. Eleanor, moja macocha, zmierzyła mnie wzrokiem i uśmiechnęła się blado. "Wyglądasz dobrze, Genevieve," powiedziała cicho. "Dziękuję, mamo!" odparłam. "Mogę pokazać ją Sebastianowi?" Pokręciła głową. "Nie, trzymamy się zasad. Spotkanie pary młodej tak blisko ślubu to zły omen." "Proszę, mamo," jęknęłam. "Nie pokażę się w niej. Tylko suknię w pudełku. Tak bardzo się ucieszy. Złym znakiem jest spotkanie się dzień przed," dodałam. "A nie trzy dni przed." "To zły znak," powiedziała stanowczo. "Zobaczysz go jutro na próbnej kolacji ze wszystkimi. I na tym koniec!" Nie chciałam się kłócić, bo Eleanor bywała zazwyczaj dość uparta. Westchnęłam i skinęłam głową. "Dobrze..." Ale ekscytacja mnie nie opuszczała. Czułam ją jak bąbelki w klatce piersiowej. Po przymiarce trzymałam pokrowiec z suknią i myślałam o uśmiechu Sebastiana. Powiedziałam sobie, że uwinę się z tym szybko. Pokażę mu suknię, wciąż w pokrowcu, a potem zaraz wrócę. Eleanor nawet się nie dowie. Zakochałam się w Sebastianie, kiedy byłam na drugim roku studiów. On był na ostatnim. Pomógł mi nieść książki w deszczowy dzień i odprowadził na parking. Zaczęliśmy ze sobą pisać, potem chodziliśmy na kawę. Pytał o moje zajęcia i pamiętał o drobnostkach. Podobało mi się to i z czasem zaczęłam go kochać. Po studiach nadal się spotykaliśmy. Poznaliśmy swoje rodziny. Mój ojciec, Alistair Sterling, prowadził dom mody, więc było mnóstwo wydarzeń i pokazów. Sebastian chodził tam ze mną, uśmiechał się do zdjęć i trzymał mnie za rękę. Był jedynym spadkobiercą swoich rodziców, do których należały dwa hotele. Nocy, w której mi się oświadczył, byliśmy na tarasie hotelu jego rodziców. Były tam światła i muzyka. Ukląkł na jedno kolano z pierścionkiem. Byłam tak zachwycona, że od razu powiedziała "tak". Ustaliliśmy z rodzinami datę ślubu. Zarezerwowaliśmy salę, wybraliśmy kwiaty i tort. Prowadziłam listę wszystkiego, zajmując się sprawami osobiście, mimo że mój ojciec miał całą rzeszę personelu do mojej dyspozycji. Gdy tylko Eleanor wyszła z naszego ślubnego butiku, wymknęłam się. Włożyłam suknię do samochodu i pojechałam do apartamentu Sebastiana. Miałam klucz, który dał mi miesiące temu. Powiedział wtedy: "Użyj go, gdy będziesz chciała zrobić mi niespodziankę". Uśmiechnęłam się na to wspomnienie. Budynek miał prywatną windę. Wjechałam na górę i wkroczyłam do jego przedpokoju. W salonie panowała cisza. Położyłam pokrowiec z suknią na sofie i zawołałam miękko: "Sebastian?" Nie było odpowiedzi. Jego buty stały przy drzwiach, a marynarka leżała na krześle. Musiał być w domu. Ruszyłam korytarzem w stronę sypialni. Kiedy podeszłam bliżej, zobaczyłam ścieżkę ubrań na podłodze. Czerwony koronkowy top, jedwabna spódnica, biustonosz i majtki oraz para szpilek przewróconych na bok. Zatrzymam się i zamrugałam. Wyglądało na to, że ktoś rozbierał się w pośpiechu. Uśmiechnęłam się do siebie. "To musi być Evan," szepnęłam. Młodszy kuzyn Sebastiana lubił wpadać bez zapowiedzi z randką. Przewróciłam oczami i postanowiłam wyjść. Podniosłam pokrowiec i już miałam się odwrócić, by odejść, gdy usłyszałam cichy dźwięk. Był to zmysłowy jęk dochodzący z sypialni Sebastiana. Czując zakłopotanie, przyspieszyłam kroku. Ale w następnej chwili zamarłam, gdy zza drzwi dobiegł ochrypły i głośny męski głos. "Seraphinaaaa!" Zszokowana, zatrzymałam się w bezruchu. Czy to był głos Sebastiana? Nie, Boże, nie. Moją pierwszą myślą było to, że się przesłyszałam. Moja przyrodnia siostra, Seraphina, nie wracała do miasta od czterech lat. Od kiedy odeszła po tamtej kłótni, ani razu nie pokazała nam się na oczy. Obejrzałam się przez ramię, by spojrzeć na przymknięte drzwi do sypialni. Wbrew sobie, zawróciłam. Podeszłam i zauważyłam, że drzwi były lekko uchylone. W pokoju panował półmrok, ale widziałam wystarczająco dużo. Sebastian był w łóżku z kobietą. Jej długie brązowe włosy opadały na poduszkę. Obejmował ją, oboje byli nadzy, a on poruszał się w niej. Ponownie wypowiedział jej imię: "Och, Seraphino!" Wszystko we mnie ucichło, gdy mój umysł zdrętwiał z szoku. Stałam tam przez kilka sekund; dłonie zrobiły mi się lepkie od potu, a serce łomotało. Sebastian i Seraphina razem? Kiedy to się stało? Czytałam o takich rzeczach w książkach. Wiecie, po prostu w fikcji. Ale ten frazes zdarzył się również w prawdziwym życiu? Świat przechylił się tak szybko, że poczułam zawroty głowy. Zakryłam dłonią usta, by stłumić dźwięk mojego zduszonego oddechu. Kiedy się odwróciłam, mój umysł zaczął rejestrować drobne szczegóły. Zauważyłam w połowie pełną szklankę z wodą na szafce nocnej. Na brzegu znajdowała się smuga szminki. W rogu leżał mały plecak z lalką Labubu, który należał do Seraphiny. Cofnęłam się; korytarz wydał się nagle zbyt długi, powietrze zbyt rzadkie. Nie mogłam oddychać. Niezdolna do przetworzenia tego wstrząsu, odwróciłam się i wróciłam do salonu. Podniosłam pokrowiec oburącz, otworzyłam drzwi i wyszłam. W windzie spojrzałam na odbicie swojej dwudziestoletrzyletniej twarzy. Z mojej bladej twarzy wpatrywały się we mnie zielone oczy, blond włosy przylegały do skóry pokrytej potem. Właśnie wtedy się załamałam. Wyrwał się ze mnie szloch, od którego wzdrygnęło się całe moje ciało. Zdrada była zbyt trudna do zniesienia. Ale wezbrał we mnie również gniew i nagle zapragnęłam stawić im czoła. Jak mogli mi to zrobić? Więc bez dłuższego namysłu wróciłam do jego apartamentu, by się z nimi skonfrontować.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Zdrada – Zdradzona i zawłaszczona przez Króla Likanów | Czytaj powieści online na beletrystyka