Genevieve
Żołądek podszedł mi do gardła. Nie mogłam przestąć myśleć, czy dotykały go inne dziewczyny. Sama ta myśl sprawiała, że byłam zazdrosna. Gdy te myśli wciąż huczały mi w głowie, Storm położył dłoń na moim ramieniu i powiedział swoim ochrypłym głosem: – Nikt… – jakby rozumiał moje rozterki.
Spojrzałam na niego z mieszaniną zaskoczenia i podziwu. Delikatnie chwycił moją dłoń, upewniając się,
















