Declan
Znalazłem Genevieve w pokoju bliźniaków. Siedziała na skraju małego łóżka, trzymając talerz i karmiąc je kęs po kęsie, jednocześnie opowiadając cichym głosem krótką bajkę. Dzieci patrzyły na nią wielkimi, milczącymi oczami. Nie odzywały się. Przeżuwały każdą łyżkę, jakby wykonywały ciężką pracę. Od razu wszystko zrozumiałem. Starały się być grzeczne, ponieważ widziały, że z ich mamą dzieje
















