Valentina
Wysiadłam z czarnego SUV-a przed manhattańską willą Declana Vance'a i dosłownie przestałam oddychać na całe dwie sekundy.
Posiadłość była olbrzymią rezydencją ze szkła i kamienia. Miała nowoczesne, szklane ściany oprawione w biały kamień, a na okrągłym podjeździe szemrała fontanna. Wewnątrz willa aż lśniła. Weszłam do marmurowego foyer z bliźniaczymi schodami, które wiły się ku pierwszem
















