Sebastian
Patrzyłem, jak Genevieve odchodzi z dumnie uniesioną głową i płonącymi oczami, a to bolało. Nawet się nie odwróciła. Jakbym był w jej oczach zaledwie mrówką. Stałem tam z zaciśniętymi pięściami, czując, jak dawna władza po raz kolejny wyślizguje mi się z palców. Odkąd Seraphina kazała mi znaleźć miejsce zamieszkania Genevieve, ścigałem duchy: wypytywałem personel hotelu, dzwoniłem do wsz
















