Genevieve
Poruszałam się powoli wzdłuż brzegu stawu, ignorując drżenie nóg. Gdy tylko się do niego zbliżyłam, moje łzy znów popłynęły. Ulga zalała mnie tak gwałtownie, że kolana niemal się pode mną ugięły. – Znalazłam cię – wyszeptałam ze wzruszeniem.
Wpatrywał się we mnie z tą warczącą maską, ale w jego oczach nie było gniewu. Był w nich strach. Jakby uważał, że jeśli podejdę bliżej, stanie mi si
















