Pojazdy ratunkowe ogłoszone w radiu nie podjeżdżały po prostu pod domy, by zabierać ludzi.
Zamiast tego wyznaczono tylko jedną trasę ewakuacyjną.
Komunikat wymieniał kilka relatywnie bezpiecznych obszarów, w których mieszkańcy mieli się gromadzić, a pojazdy ratunkowe zabierały ich po drodze.
Stwarzało to ekstremalnie niebezpieczną sytuację.
Zwłaszcza gdy Ainsleyowie zdali sobie sprawę, że punkt zb
















