Już miała odparować, gdy dostrzegła uśmiech Rowan.
Po namyśle, powstrzymała się.
Szyja wciąż ją bolała.
Posłała Cassianowi wściekłe spojrzenie, zwalając cały ten bałagan na niego.
Cassian był jeszcze bardziej zirytowany. „Panno Ainsley, proszę o współpracę”.
„Chcesz mojej współpracy? Dobrze. Pod jednym warunkiem”. Rowan podeszła powoli, trzymając kartę magnetyczną między palcami. „Wejdę tam z wami
















