Psy zwolniły, ich energia wyparowała, a duch został złamany. Jeden po drugim wracały z pobocza drogi, a ich wcześniejsze ożywienie zniknęło bez śladu.
Błąkały się teraz bez celu, wyglądając na zagubione i pokonane. Właściciele, na których tak rozpaczliwie czekały, już nigdy nie mieli wrócić.
Taka była brutalna prawda apokalipsy – wybory rzadko bywały łaskawe. Nikt nie zostawiłby ich w tyle, gdyby
















