Był dziesiąty dzień od wybuchu apokalipsy.
I to w niczym nie przypominało pierwszych kilku dni epidemii.
Komunikaty alarmowe ustały. Przestano wydawać rządowe oświadczenia. Kruche morale ludzi osiągnęło swoje granice, podobnie jak kurczące się zapasy jedzenia w ich domach.
W ciągu ostatnich kilku dni niektórzy mieszkańcy zaczęli już wychodzić z domów w poszukiwaniu pożywienia.
W tym momencie wybór
















