"Hau, hau, hau!" – zaszczekał wściekle Cinder, chodząc w tę i z powrotem, jakby chciał powiedzieć: 'Te darmozjady zjadły twoje jedzenie!'
Rowan uśmiechnęła się pod nosem, kucając, by potarmosić go po futrze. "Dobrych psów nie trzeba trzymać na uwięzi. Pozwól im iść."
Podeszła do bramy i otworzyła ją szeroko, dając psom znak, że mogą wyjść. Zawahaly się przez moment, zerkając na nią z czymś, co wyg
















