— Dla honoru! — Finnian zerwał się na równe nogi, a w jego oczach zalśniła duma.
— Gówno, nie honor. — Rowan kopnęła go mocno, posyłając go na ziemię. — Myślisz, że honor polega na uganianiu się jak banda bezmózgich idiotów, szafowaniu życiem za nic i nie doczekaniu się nawet akcji ratunkowej na koniec?
Postąpiła krok naprzód, a jej głos podniósł się z furią. — Myślisz, że honor to wracanie tu jak
















