Po dwóch dniach nieustannej pracy przy organizacji i budowie bazy, Rowan mogła w końcu odetchnąć. Jednak wraz z tą chwilową ulgą przyszła rosnąca świadomość, że brakuje jej czegoś ważnego – rąk do pracy.
Miała poważne braki kadrowe.
Sam Beckett to było zdecydowanie za mało. Był już zawalony robotą przy samej konserwacji bazy.
W tamtych dniach musiał wstawać godzinę wcześniej, by posprzątać bazę we
















