Przez chwilę wszyscy stali w głębokim szoku.
Za szklaną ścianą rozciągała się groteskowa scena — ciała spiętrzone w chaotycznym, splątanym kłębowisku.
Żadne ze zwłok nie były w całości.
Z niektórych zostały tylko kości nóg, inne miały wyjedzone brzuchy, a jeszcze innym brakowało połowy głowy.
Ciemna, zaschnięta krew plamiła każdą powierzchnię kwarantanny. Miejsce wyglądało jak pokłosie masakry pro
















