AMICA
Wreszcie mam chwilę sam na sam z nim. Teraz rozumiem, że pomimo jego nieznośnego zachowania, Deckard jest moim obrońcą. Uratował mi życie. Strach, który czułam, gdy mieszkańcy miasta skazali mnie za coś, czego nie zrobiłam, wciąż się we mnie tli.
Mogłam zginąć. Mój własny upór niemal przypieczętował mój los – byłam zbyt dumna, by wołać o pomoc. To Ezra przejęła nade mną kontrolę i go wezwała
















