Amica
Jestem dłużna Deckardowi, gdyż jest moim obrońcą i wybawicielem. Chociaż gdybym nigdy nie wiedziała, kim on jest, nie byłabym w tym bałaganie, ale jestem. Teraz.
To męczące, że zawsze jest na miejscu, by mnie ratować. Sprawia to, że wyglądam na słabego wilka, ale chyba tym właśnie jestem. Teraz. Zwłaszcza w obecności jego wilka, każda Luna będzie słaba.
Wczoraj prawie zostałam porwana i boję
















