Amica
Kiedy w końcu docieramy na ceremonię, jestem całkowicie i zupełnie oszołomiona. To miejsce nie krzyczy o bogactwie; ono wrzeszczy o nim na całe gardło. Gdziekolwiek nie spojrzę, luksus wyziera z każdego kąta. Sala tętni dwoma rodzajami splendoru.
Po pierwsze, ludzie — ubrani w swoje najlepsze stroje, ich barwy tak jaskrawe, a klejnoty tak oślepiające. Po drugie, wystrój. Żyrandole błyszczą,
















