Deckard
Zostało zwołane zebranie przez starszyznę watahy i postawili sprawę jasno – obecność każdego, kto liczy się w watasze, jest obowiązkowa.
Zuchwałość tych renegatów z Infinity wciąż pali mój umysł. Nie tylko ośmielili się zaatakować moich wojowników, ale mieli też czelność położyć swoje brudne łapska na przyszłej Lunie – kimś pod ochroną watahy Bloodbane.
Niedopuszczalne.
Czysta arogancja te
















