Deck
Kiedy słyszę pukanie do drzwi, wracam do zmysłów. Udaje mi się na moment stłumić moje wilcze żądze, ale Amica wciąż jest całkowicie poza kontrolą.
– Zostawcie nas w spokoju! – krzyczy, a jej głos jest dziki i obłąkany.
To jasne, że nic jej nie uspokoi poza... seksem. Ale wiem, że gdyby była przy zdrowych zmysłach, nie chciałaby tego. Już pozwoliłem sprawom zajść za daleko.
– Deck, mój Alfo! P
















