Amica
Widziałam Deckarda dzisiaj tylko raz i to było podczas kolacji. Nawet nie spał w naszym pokoju. Szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi to; posiadanie całego pokoju dla siebie to ulga. Nie muszę czuć się nieswojo ani ciągle mieć się na baczności w jego towarzystwie.
Moja wilczyca była niezwykle cicha przez cały dzień. Jedyne, co poczułam, to jej poruszenie, gdy Deckard przywitał nas wcześniej pr
















