Deckard
Nie rozumiem tego nowego ataku ze strony rogues. Jest celowy, wykalkulowany. W jakiś sposób zostali wzmocnieni przez kogoś – lub coś – co ośmieliło ich, by odważyli się wejść do Apex City.
Jestem wściekły. Jak śmieli? Czego chcą od Amiki, mojej Luny? Co mogło sprawić, że pomyśleli, iż mogą tu przyjść, zakłócić to święte zgromadzenie i żądać jej, jakby była jakąś nagrodą do odebrania?
Moje
















