Amica
– Co? Deckard, proszę! – błagam, a mój głos drży, gdy próbuję zrozumieć, co się dzieje. – Możesz mi po prostu powiedzieć, o co chodzi? Przysięgam, nie mam pojęcia! – Moje oczy przeszukują jego twarz, ale widzę tylko furię – nie, coś gorszego. Nienawiść.
To nie jest gniew zrodzony z frustracji. To jest prawdziwe. Głębokie. Jakby naprawdę wierzył, że zrobiłam coś niewybaczalnego.
Łamię sobie g
















