Deckard
Kończę przeglądać z Leonardem listę przyszłych członków Kręgu Apex. Z każdym rokiem lista się wydłuża, a ja muszę odrzucać ludzi. Co roku możemy dodać tylko dwóch nowych członków, a jeśli wybieramy więcej niż dwóch, oznacza to, że kogoś straciliśmy.
Gdy skanuję wzrokiem nazwiska, jedno rzuca mi się w oczy — były mąż Amiki. Na ten widok ogarnia mnie śmiech. Najwyraźniej składa podania od la
















