Amica.
Uzdrowiciel w końcu przybywa po tym, co wydaje się wiecznością. Krwawienie wciąż pojawia się i znika, a ja nie rozumiem, co się ze mną dzieje.
Ku mojemu zaskoczeniu uzdrowicielem jest mężczyzna. W normalnych okolicznościach mogłabym protestować, ale ból przeszywający mnie nie pozostawia miejsca na sprzeciw.
Zaczyna mnie badać, jego dotyk jest kliniczny i skupiony. Zauważam, że pochyla się i
















