Dane
Wiadomość rozchodzi się po mieście jak pożar. Wszyscy o tym mówią – o Deckardzie.
Ten drań! Spójrzcie, jak mnie upokorzył w swoim zamku, wyrzucając jak bezpańskiego psa!
Nawet nie rozumiem, co we mnie wstąpiło, dlaczego tak straciłem panowanie. Co ja sobie myślałem? Tak, to irytujący gnojek, który ciągleł włazi mi za skórę, ale jest też kimś, kogo podziwiam. A jednak tak cholernie łatwo dopro
















