Darth
Próbowałem mówić, żądać odpowiedzi, ale język w moich ustach był jak z ołowiu. Moje ciało odmawiało posłuszeństwa. To było tak, jakbym został żywcem pogrzebany wewnątrz siebie, uwięziony w tej bezużytecznej skorupie z mięsa i kości.
Mrugałem wściekle, zdesperowany, by dać im znać, że nie śpię, że ich słyszę.
Wtedy – w końcu – jeden z nich zauważył.
– O, patrzcie, obudził się.
Grupa mężczyzn
















