Dane
Ten brzydki sukinsyn! Rzucał mną jak szmacianą lalką. Upokorzenie piecze bardziej niż ból. Nigdy wcześniej nie czułem się tak zażenowany.
Na szczęście nikt, kto mnie zna, tego nie widział. Nikt, kto się liczy. Ale mimo to – niech to szlag! Dlaczego za nim poszedłem? Powinienem był po prostu zostać w ukryciu, obserwować z dystansu, a potem wrócić ze wsparciem. On jest ewidentnie zbyt silny dla
















