Mary
Słyszałam, że Deckard ją znalazł – tę nędzną, podstępną sukę. Niech to szlag! Dlaczego nie mogła po prostu zniknąć na dobre? Ale nie, musiała uciec z powrotem do swojego byłego, ze wszystkich ludzi, jakby to nie było najbardziej przewidywalne zagranie w podręczniku. Nie jest głupia; jest bystra, wyrachowana i wie dokładnie, jak grać w tę pokręconą grę.
Myślałam, że to drobne upokorzenie, któr
















