VOKAR
Zbliża się do mnie strażnik i kłania się nisko. – Przepraszam, że przeszkadzam, panie, ale twój ojciec na ciebie czeka.
Marszczę brwi, patrząc na strażnika.
*Na mnie?* – myślę sobie.
Rzadko rozmawiam z ojcem, ponieważ przez ostatnie sześć lat rzadko bywałem w pałacu. Las był moim domem znacznie częściej. Nie jestem zaangażowany w codzienne obowiązki związane z tronem. Mój ojciec wyraził się
















