Rozdział 97 – Wyzywam cię, byś poszła...
ELOWEN
Postępujące gojenie się jego ran stało się dla mnie wyznacznikiem upływających tygodni. Staram się bardzo nie wzbudzać podejrzeń i trzymać z dala od Vokara, ale to trudne.
Najgorsze są chwile, gdy widzę go sam na sam z moim bratem. Każde ukradkowe spojrzenie zapiera mi dech w piersiach. Pragnienie, by podejść do Vokara, swędzi mnie w piersi. Niczym s
















