ELOWEN
Zegar tyka. Słyszę to w każdym jego ciężkim oddechu. Jego krew kapie na podłogę, a każda kropla przybliża go do śmierci. Jego skóra jest trupio blada, a oczy zapadnięte, ale on zachowuje się tak, jakby wszystko było w porządku. Ma surowy wyraz twarzy, lecz dostrzegam ledwie zauważalne skrzywienie, gdy próbuje się poruszyć.
Chodzę nerwowo po pokoju. — Po prostu pozwól mi sprowadzić Kyri — bł
















