Rozdział 25 – Spodziewałaś się kogoś innego?
ELOWEN
Stare strony książki w moich dłoniach szeleszczą pod opuszkami palców. Z papieru unosi się kurz, przez co kicham. Reaguje na to całe moje ciało, a książka wypada mi z rąk. Drobinki pyłu wciąż drażnią mój nos, podczas gdy dźwięk echem niesie się przez piętnaście pięter biblioteki w pałacowych wieżach. Na półkach, rząd za rzędem, ułożone są miliony
















