ELOWEN
Vokar starannie składa mapę wzdłuż linii i wkłada ją z powrotem do szuflady. Zaglądam mu przez ramię. – Co jeszcze tam ukrywasz?
Vokar pochyla się, a jego usta muskają małżowinę mojego ucha. – Nie chciałabyś wiedzieć?
Moje tętno przyspiesza, a Vokar wyjmuje z szuflady kolejną mapę. Kładzie ją złożoną na biurku. Papier jest grubszy i starszy niż ten poprzedni. Palce świerzbią mnie, żeby ją o
















