ELOWEN
Vokar uderza mocno w szafkę nocną obok mojej głowy. Dźwięk jest głuchy i głośny. – Obudź się, Elowen – szepcze chrapliwie przy moim uchu. Jego głos, ciepły i niski, spływa dreszczem po moim kręgosłupie.
– Nie – jęczę i naciągam poduszkę na głowę. Jest miękka i ciężka, ale tylko nieznacznie tłumi otaczające mnie dźwięki.
Vokar chichocze, wsuwa dłoń pod moją koszulę nocną i przesuwa ciepłą, s
















