VOKAR
Wysoka dziewczyna wchodzi do pokoju, gdy kończy kłócić się z facetem tu dowodzącym. Mają tu dziwne imiona, których nie zadałem sobie trudu zapamiętać. W dłoniach trzyma dwie szklanki whisky; czuję nuty dębu, dymu i karmelu.
Elowen zaciska usta niczym imadło, ale jej słowa wciąż wiszą w powietrzu.
*Nie powinieneś był tu przychodzić.*
Jej słowa sprawiają, że ogarnia mnie gniew – nie, to mało p
















