VOKAR
*Jesteś hańbą, do niczego nie dojdziesz, jesteś słaby.*
Słowa mojego ojca dźwięczą mi w głowie i nigdy nie zgadzałem się z nim bardziej. Ryczę w stronę marmurowej ściany i uderzam w nią mocno pięścią. Gęsta skała pęka, a ja jestem pewien, że właśnie złamałem sobie dwie kostki. Oparzenie od srebra wciąż jest widoczne na mojej dłoni; uderzam w ścianę ponownie.
Dźwięk mojego wycia niesie się ec
















