ELOWEN
Vokar jest tutaj, w Aelorze.
Przebywał w izbie chorych, nieprzytomny. Jego rany zostały zszyte, a krew zmyta ze skóry. Nie powinien wymagać szwów jak ludzie. Widok tych ran jest bolesny, ale najbardziej niepokoją mnie oparzenia.
Biegną niemal dookoła jego przedramion. Są pokryte pęcherzami i wystawione na działanie powietrza, aby mogły się goić. Oparzenia na lewej dłoni są najgorsze.
Wiem,
















