ELOWEN
Tunele są ciemne, bardzo ciemne. Nie dociera tu światło słoneczne, a temperatura jest lodowata. Ledwie widzę zarys idącego przede mną Vokara, nawet gdy moje oczy przyzwyczaiły się już do mroku. Powietrze w tunelach jest wilgotne. Jedną ręką przesuwam po ścianie, by zachować równowagę i nie potknąć się. Woda przesiąka przez cegły i zwilża mi opuszkami palców. Moja druga dłoń jest jednak przy
















