ELOWEN
Moje ramiona oplatają szyję Vokara niczym imadło, gdy on pędzi przed siebie. Nogi mam zaciśnięte wokół jego talii. Dociskam głowę do jego obojczyka, a łzy płyną mi po policzkach strumieniami.
Z głębi mrocznego tunelu słyszę krzyki strażników i widzę ich sylwetki biegnące w naszą stronę. Vokar jest szybszy, nawet niosąc mnie na sobie.
Jestem niemal pewna, że przyszliśmy z drugiej strony, ale
















