VOKAR
Promienie słońca tańczą wśród sosen, ogrzewając moje lodowate ciało. Ziemia i błoto pokrywają moje dłonie aż po łokcie. Kurtkę rzuciłem na powalone drzewo. Wczorajsza burza zniszczyła dwa domki w bazie na zachodniej granicy. Pracowaliśmy całą noc, by uratować tyle, ile się da. Moi ludzie są wyczerpani. Ja również. Kolana bolą mnie od klęczenia na zimnej, twardej ziemi, a ubranie mam przemocz
















