Rozdział 66 - Co to za okazja?
ELOWEN
Drewniane deski podłogowe garderoby odciskają płaskie ślady na moich pośladkach. Przytulam kolana bliżej klatki piersiowej, a obezwładniające zimno przenika moje ciało. Wpatruję się w rząd sukienek. Pojedynkuję się na spojrzenia z liliową suknią z odsłoniętymi ramionami i chyba przegrywam tę bitwę.
Vokar wali w drzwi garderoby. "Elowen, wyjdź wreszcie. Siedzis
















