VOKAR
Osuszam ciało i ubieram się w codzienne spodnie oraz cienki, granatowy sweter z delikatnej dzianiny. Potem dołączam do Elowen na śniadanie w saloniku. Rzadko poświęcam czas na to, by usiąść przy stole i zjeść śniadanie. Zazwyczaj jest to po prostu pokój, przez który przechodzę do sypialni lub, z drugiej strony, do mojego biura.
Salonik ma te same trzy okna od podłogi do sufitu, co sypialnia
















