"Nie cierpię tej osoby. Jest tak zadufana w sobie, a wiem, że zaraz zacznie swoje 'kim to w ogóle jest'... o cholera, chciałeś z nią porozmawiać? O Boże, przepraszam... nie chciałam..."
"Nie zaczynaj teraz analizować wszystkiego po fakcie, śmiało możesz sprowadzić Jennifer na ziemię, kiedy tylko masz ochotę."
Chciałam zapytać, czy to jego była, przyszła czy cholera wie co, ale pomyślałam, że to ni
















