Kiedy przetarła oczy i spojrzała ponownie, twarz Jamesa była wciąż niewzruszona. To musiało być przywidzenie. Ten drań jeszcze się nie obudził.
Myśląc o tym, Sarah po prostu uszczypnęła Jamesa w policzek i powiedziała:
– Budź się szybko. Nakładam lekarstwo.
To uszczypnięcie sprawiło, że na czystej i jasnej twarzy mężczyzny pojawił się rumieniec, który jednak po chwili cicho zniknął.
Sarah zdjęła g
