– Nie, kochanie, czuję się lepiej. – Monique poświęciła chwilę, by wsłuchać się w swoje ciało. – Ta dziewczyna jest magiczna, jest niesamowita, ucisnęła mnie tylko kilka razy i teraz jestem zdrowa.
Wyraz twarzy Jacoba złagodniał, gdy usłyszał słowa żony. Na jego ustach pojawił się uśmiech. – Dziewczyno, czy moja żona potrzebuje jakichś leków?
– Nie ma takiej potrzeby, skoro kamień opuścił jej ciał
